Historia huty szkła Gullaskruf

Huta to czy kopalnia?


– Nikt nie mówił, że będzie łatwo – wciąż w myślach powtarzam to zdanie, biorę głęboki wdech i wracam do „wydobycia”. Przekopuję się przez tony informacji ze stron internetowych, artykułów i książek, bo każda nowa informacja automatycznie wiedzie za sobą „ogon” w postaci nowych pytań i zagadek.
Zatem kopię. Czasami odkrywkowo – płytko i krótko – dzięki pasjonatom, którzy interesujące mnie zagadnienie zgłębili bardzo dokładnie, odwalając całą robotę. Taką osobą jest pan Raoul Karlsson ze Szwecji, ekspert w dziedzinie historii Gullaskruf, z którym udało mi się nawiązać kontakt
. Innym razem godzinami pracuję w osamotnieniu, ale zawsze z nadzieją, że to co znajdę okaże się nieoszlifowanym diamentem.
Wpis o naczyniu do serwowania krewetek był dodatkowym owocem poszukiwań materiałów o historii huty szkła Gullaskruf. Dziś zapraszam do przeczytania tekstu właściwego choć już wiem, że jeszcze długo temat nie będzie wyczerpany.

 

 Gullaskruf i Gullaskruv

 

Znak drogowy na terenie tzw. królestwa szkła źródło

 

Huta Gullaskruf została założona w 1893 roku w szwedzkim regionie Småland (Smalandia), jednak produkcja wystartowała dopiero w 1895 roku. Nazwę nadano na cześć miejscowości, w której huta została zlokalizowana, a która to miejscowość w 1937 roku przeszła mały lifting zamieniając końcowe „f” na „v”. Zatem pozostałości po hucie Gullaskruf należy współcześnie szukać w miasteczku Gullaskruv, które wchodzi w skład tzw. królestwa szkła. Jest to swoiste zagłębie, obszar z 15 hutami o długich tradycjach.

 

Cennik Gullaskruf z 1895 roku źródło

 

Pierwszymi wyrobami huty były butelki oraz szkło okienne. Jednak zagraniczne huty, dysponujące lepszą technologią i eksportujące wyroby szklarskie do Szwecji, stanowiły dla początkującego przedsiębiorstwa zbyt dużą konkurencję. Z tego powodu huta została zamknięta w 1921 roku. Produkcję szkła wznowiono w 1927 roku po przejęciu przez Williama Stenberga, który zrewitalizował firmę. Poczynienie znacznych inwestycji w najnowsze technologie uczyniło z huty zakład przemysłowy. Bazując na doświadczeniu zdobytym w odlewni żelaza swojego ojca, Stenberg zaprojektował formy do produkcji szkła prasowanego, które zaczęto produkować na masową skalę. Od tego momentu Gullaskruf stało się wiodącym producentem zastawy stołowej z prasowanego szkła, szklanych naczyń laboratoryjnych, a w latach 40. nawet reflektorów samochodowych.

     

Szklane elementy wyposażenia aut produkowane przez Gullaskruf źródło

  

William Stenberg nie tylko zarządzał hutą, ale także zajmował się projektowaniem. Wśród autorskich projektów należy wymienić choćby serię prostokątnych dzbanków z serii Kylex (1937-38) z kanciastymi uchwytami i dopasowanymi metalowymi przykrywkami oraz naczynia z serii (oryginalne szwedzkie nazwy): Sirius, Helfacett, Halvfacett, Ballong, Ring, Sol, Solfjäder, Weck i Wega.

  

Kylex 

Pojemniki Kylex były produkowane w wielu rozmiarach, dlatego łatwo było je ze sobą łączyć i zestawiać w różnych konfiguracjach. W dzisiejszej Szwecji moduły Kylex przeżywają drugą młodość, co zupełnie mnie nie dziwi.

 

Moduł Kylex źródło

 

Williamowi Stenbergowi zdecydowanie należy się osobna opowieść na blogu, a przedsmakiem tego niech będą zdjęcia szklanego koszyczka z serii Weck, którego zielony kolor hipnotyzuje w pełnym słońcu!

  

Projekt Williama Stenberga dla Gullaskruf – koszyk z serii Weck

 

Projekt Williama Stenberga, seria Weck

 
Epoki projektantów

Dzięki Stenbergowi huta odżyła, a w jej murach rozwijali swe kariery wybitni projektanci, którzy szybko dołączali do elity szwedzkiego wzornictwa. Córka Stenberga, Marianna, i jej mąż Lennart Andersson także przyczynili się do rozkwitu fabryki na przestrzeni kilku kolejnych dekad. Autorstwo dwóch, wciąż popularnych, wzorów „ISI” i „Randi” przypisuje się właśnie Lennartowi Anderssonowi.

  

Hugo Gehlin

W styczniu 1930 roku Stenberg zatrudnił profesjonalnego projektanta, artystę Hugo Gehlina (1889 – 1953), którego zadaniem było przygotowanie nowych produktów na wystawę w Sztokholmie. Gehlin był już wówczas znany z malarstwa portretowego oraz tworzenia grafik, polichromii, mozaik i witraży. Czas pokazał, że jako twórca szkła artystycznego doskonale odczytywał kierunek rozwoju huty i kontynuował pracę dla Gullaskruf aż do swej śmierci w 1953 roku. W pracy kierował się pasją, urzeczywistniając pomysłowe i nierzadko figlarne podejście do szkła, jak choćby w przypadku dekantera dmuchanego w kształt ryby wspartej na swych płetwach. Ten i kilka innych projektów miało uwydatnić plastyczność szkła jako tworzywa.

  

Dekanter proj. Hugo Gehlin dla Gullaskruf źródło

 

Lata 40. były dla Gehlina czasem bardzo owocnym. Wówczas stał się jednym z pierwszych szwedzkich twórców w nurcie designu organicznego. Cechami charakterystycznymi dla tego kierunku są m.in. łagodne i płynne linie oraz formy mające swe źródła w naturze. Dobrym przykładem może być wazon z serii Kaktus, którą Gehlin stworzył krótko po wojnie. Naczynia z tej serii wytwarzane były w przejrzystym lub opalizującym szkle i wyciągane w miękkie, nieregularne formy. Ich brzegi były wykręcane w celu podkreślenia elastyczności  szkła, a na ściankach, kiedy szkło wciąż jeszcze było gorące, wyciągano „kolce” .

   

Wazon z serii Kaktus, Hugo Gehlin dla Gullaskruf

 

Arthur Percy

Przed dołączeniem do Gullaskruf w 1951 roku Arthur Percy z sukcesami projektował ceramikę dla wytwórni Gefle i Karlskrona. W hucie pozostał do 1965 roku. Już w pierwszych latach pracy dla Gullaskruf zaprojektował serię „Miranda” – świetnie wykonane, ekstremalnie cienkie, opalizujące kieliszki zdobione grawerowanymi liniami.

   

Kieliszki z serii Miranda, Gullaskruf, proj. Arthur Percy źródło

 

Percy był także biegły w projektowaniu masowym. Stworzył serię naczyń ze szkła prasowanego w najróżniejszych kolorach. Seria otrzymała nazwę Reffla – po polsku „Rowki” – dzięki kanelom zdobiącym ścianki naczyń.

  

Naczynia z serii Reffla (z wyjątkiem misy na nóżce), Arthur Percy dla Gullaskruf źródło

 

Prezentacja naczyń Reffla w katalogu z 1962 roku (zdjęcie z archiwum Marianne Andersson dzięki uprzejmości Raoula Karlssona)

 

 

Kjell Blomberg

Kolejnym z utalentowanych dyrektorów artystycznych był Kjell Blomberg. Do Gullaskruf dołączył w 1955 roku, równolegle projektując porcelanę i ceramikę dla wytwórni Gefle i Upsala-Ekeby. Wraz z jego pojawieniem się w Gullaskruf zaczęto odchodzić od organicznego designu i kierować się w stronę form geometrycznych. Blomberg był otwarty na nowe techniki, bawił się szkłem, które jako tworzywo poznawał dopiero w Gullaskruf. Duży sukces odnosiły jego serwisy ze szkła prasowanego: Stellaria, Vineta czy Tiara. Kjell Blomberg był niezwykle pracowitym i ambitnym twórcą, wiele z jego projektów uznaje się za kultowe. Dla Gullaskruf pracował aż do 1977 roku.

  

Kjell Blomberg dla Gullaskruf źródło, źródło

 

 

Okładka katalogu i naczynia z serii Vineta proj. Kjell Blomberg dla Gullaskruf źródło, źródło, źródło

 

Schyłek lat 60. XX wieku to też koniec pewnej epoki w dziejach huty. Mistrzowie odchodzili, a ich następcy (Werner Isaksson, Bengt Orup, Catharina Åsélius-Lidbeck) zaczynali pracę kiedy pozycja huty stawała się coraz słabsza. Produkty Gullaskruf nie odnosiły już takich sukcesów, blask huty gasł, a naczynia uznane za kultowe przynależały do przeszłości.
W 1974 roku Gullaskruf na krótko stało się częścią Grupy Royal Krona, ponieważ po dwóch latach ogłoszono upadłość. Jesienią 1977 roku huta została wydzierżawiona, a sprzedana w styczniu 1978 marce Orrefors. Niestety, firma Orrefors zamknęła fabrykę 30.09.1983 r. Produkcję próbowano wznowić w 1990 roku, ale po wielu zmianach właściciela ponownie zamknięto Gullaskruf w 1995 roku. Ostatecznie.

Postscriptum

Chociaż huta Gullaskruf nie należała do największych i najbardziej znanych, a od jej zamknięcia mija prawie 20 lat, to wciąż są ludzie, którzy darzą ją szczególnym sentymentem i uznaniem. Jedną z takich osób jest Raoul Karlsson, któremu należą się szczególne podziękowania za pomoc merytoryczną w przygotowaniu tego tekstu. Prowadzi stronę Gullaskruv , która jest istną skarbnicą w zakresie historii huty i jej dokumentacji.
Dzięki jego wiedzy i uprzejmości zagadka projektu naczynia do serwowania krewetek została rozwiązana!
(pisałam o tym tutaj)

W 1955 roku Gullaskruf kupiło hutę w Trelleborgu, w której pracował projektant Fabian Lundqvist. To on, a nie jak wcześniej napisałam Kjell Blomberg, jest autorem tajemniczego naczynia! W archiwum prowincji Kronoberg znajdują się dokumenty poświadczające, iż stworzył je Lundqvist. Projekty opatrzone są datą 15.12.1956 i przedstawiają naczynia w dwóch rozmiarach: większe to LK90, mniejsze nosi nazwę LK91. LK90 ma 20 cm średnicy, średnica mniejszego LK91 wynosi 15 cm.

 

LK90 i LK91 projektu Fabiana Lundqvista, zdjęcie Raoul Karlsson

 

Teraz ze spokojem mogę napisać, iż posiadane przeze mnie naczynia to bez wątpienia modele LK91, a podwójna tajemnica – przeznaczenia i autorstwa – naczyń została rozwiązana, co czyni mnie podwójnie szczęśliwą!

// Kama



Dodaj komentarz

Bjorn Wiinblad Rosenthal
Co ma piernik do Wiinblada?!
Koloseum
Rzymskie wakacje… No prawie!
Reffla
Historia huty szkła Gullaskruf
Humppila, Pertti Santalahti, Kivi-set
Szkło skandynawskie